Listopadowa zaduma nad Mickiewiczowskimi Dziadami

W naszej szkole od kilku lat uczniowie starszych klas w czasie zbliżającego się Dnia Wszystkich Świętych i Zaduszek uczestniczą we wspólnym czytaniu drugiej części Dziadów Adama Mickiewicza. Do tej pory organizowała je pani Izabela Jachimczak, wyznaczając wysoki poziom artystyczny widowiska. Nie chcieliśmy być gorsi i postanowiliśmy kontynuować jej pomysł. Według mnie jest to doskonała forma obcowania z dziełem literackim, które w takiej odsłonie w szczególny sposób przemawia do młodych odbiorców.

W tym roku podział ról powierzyłam dwóm uczennicom klasy ósmej, które w porozumieniu z klasą ustaliły, kto po kolei będzie czytał dramat. Wiktoria i Klaudia wywiązały się ze swojego zadania znakomicie. Przydzieliły role, a na kserokopii utworu wprowadziły kolorystyczne zaznaczenie tekstu dla łatwiejszego poruszania się w obrębie całości. Uczniowie poproszeni o przygotowanie artystycznego czytania swoich fragmentów postarali się nie tylko dobrze go przeczytać, ale także za pomocą intonacji i modulacji głosu oddać emocje towarzyszące bohaterom. Zaproszeni goście mogli zobaczyć, jak młodzi ludzie z prawdziwym zaangażowaniem starają się oddać nastrój utworu.

Wspólne chóralne czytanie fragmentów Ciemno wszędzie, głucho wszędzie, Co to będzie, co to będzie? nawiązujące do starożytnej tragedii greckiej, w której chór wypowiadał prawdy uniwersalne, potęgowało napięcie wynikające z obcowaniem bohaterów ze światem zmarłych. Mickiewiczowski obrzęd dziadów odbywał się w nocy w kaplicy cmentarnej. Nam musiały wystarczyć znicze i jesienne liście do tego, by wywołać skojarzenia z nekropolią czyli miejscem świętym przeznaczonym dla zmarłych.

Warto zastanowić się, czy coś uniwersalnego możemy jeszcze odczytać w wersach z początku XIX wieku? A może nasi uczniowie już nie są w stanie zrozumieć tego dramatu?  Myślę, że wielka literatura i sztuka w ogóle zawsze mogą się obronić, gdyż pokazują ponadczasowe problemy człowieka. Dlatego słowa Mickiewicza

Bo słuchajmy i zważmy u siebie,

Że według bożego rozkazu:

Kto nie doznał goryczy ni razu,

Ten nie dozna słodyczy w niebie.

oraz

Tak, musisz dręczyć się wiek wiekiem,

Sprawiedliwe zrządzenia boże!

Bo kto nie był ni razu człowiekiem,

Temu człowiek nic nie pomoże.

jeszcze długo będą aktualne. A w czasach dobrobytu warto przypominać młodym ludziom, że Mickiewicz pisał o rozpieszczonych dzieciach tak:

Lecz choć wszystkiego dostatek,

Dręczy ich nuda i trwoga,

Ach, mamo, dla twoich dziatek

Zamknięta do nieba droga!

Może będzie to dla nich jakaś wskazówka do niemarnowania czasu i przyjmowania trudności dnia codziennego jako naturalnego porządku świata, w którym wysiłek i cierpienie są nieodłączną towarzyszką ludzkich losów.

Małgorzata Gawlińska

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *